piątek, 9 lutego 2018

PORWANIE LITEREK

Dorota Dankowska

PORWANIE LITEREK


WYSTĘPUJĄ:

 Król Alfabet,
 Królowa Matematyka,
 Królowa Przyroda,
 Zgrzyt Złośliwiec,
 Królowa Muzyka
 Król Krasnoludków
 ZNAKI PRZESTANKOWE:
Kropka,
Wykrzyknik,
Pytajnik,
Cudzysłów,
Przecinek;
Średnik;
Dwukropek;
Myślnik

SCENA 1
Król Alfabet siada na tronie i zastanawia się, którą książkę zacząć czytać.
KRÓL ALFABET: ( do siebie) Ta książka? A może ta? Która dziś czytania warta? Może ta o pięknych
różach? Chyba lepsza o podróżach! ( Otwiera książkę)
A to co? Tu brak wyrazu, tutaj litery. Co się dzieje? Chyba zaraz zemdleję?

Do komnaty wpadają: Kropka, Wykrzyknik, Pytajnik, Cudzysłów

WYKRZYKNIK- Królu! Królu….
KROPKA- Wasza Literkowość pozwoli, że ja wyjaśnię.
KRÓL: Byle szybko, bo to jest czas na książkę. Czytać chyba umiecie. Na klamce wisi kartka z napisem
„Nie przeszkadzać”
KROPKA: Kartka wisi, ale napisu brak.
Cudzysłów podaje królowi pustą kartkę. Król ogląda ją z każdej strony.

KRÓL: Faktycznie jest zupełnie pusta. Ale był napis. Jestem tego pewien. Sam przecież napisałem.
WYKRZYKNIK : Nieszczęście się stało. Dramat, tragedia, Koniec naszego królestwa. Nawet litery z
kartek już znikają!
KRÓL: Czy ktoś mi wreszcie wyjaśni co się stało?
KROPKA: Zgrzyt Złośliwiec się uaktywnił.
CUDZYSŁÓW: Zniknęło całe miasteczko Literkowo wraz ze swoimi mieszkańcami.
KRÓL: Czy chcecie mi powiedzieć, że moje Literki zostały porwane?
WSZYSCY: Tak królu!
PYTAJNIK: Co robić wasza Literkowość, co robić?
WYKRZYKNIK: Wkrótce zaczną znikać litery z kart książek!
KRÓL: Już zaczęły znikać . O proszę , zobaczcie, co się stało z moją książką.
MYŚLNIK: Musimy literki odszukać i do Literkowa sprowadzić. Żeby znikaniu wyrazów z książek
zaradzić.
PRZECINEK: Tylko, jak pokonać Zgrzyta Złośliwca?
DWUKROPEK: Dzieci mało czytają, błędy ortograficzne popełniają. Przez to armia Złośliwca wsiłę
rośnie. A Zgrzyt ręce zaciera radośnie.
PYTAJNIK: Czekajcie, czekajcie. Nie wiemy na pewno, że to sprawka Złośliwca Zgrzyta. Są jakieś
dowody? O to ja zapytam. Oskarżanie bez dowodów – to bezprawie.
KRÓL: To prawda. Jeszcze nie wiemy, ale zaraz się dowiemy. Gdzie jest mój pilot?
Średnik podaje pilot królowi.
SCENA 2
Król włącza pilotem wielki ekran telewizora. W ekranie pojawia się Zgrzyt Złośliwiec.
ZGRZYT ZŁOŚLIWIEC: Proszę, proszę! Król Alfabet życzy sobie mnie widzieć?
KRÓL: Ty łobuzie jeden! Natychmiast uwolnij moje literki!
ZGRZYT ZŁOŚLIWIEC: Nie po to je porywałem, aby je teraz uwalniać. Już wkrótce słuch zaginie o
literkach, Literkowie i tobie królu Alfabecie! ( śmieje się złowieszczo)
ŚREDNIK: Co ty wyprawiasz Zgrzycie? Bez liter nie ma książek. To będzie koniec naszej cywilizacji!
KROPKA: Ludzie powrócą do jaskiń. Tego chcesz?
ZGRZYT ZŁOŚLIWIEC: Uwolnię dzieci od czytania, od pisania. Nie będą musiały wkuwać tej ortografii.
Okrzykną mnie królem!
PRZECINEK: Bez książek przestaną się rozwijać. Będą ciemne jak tabaka w rogu!
ZGRZYT ZŁOŚLIWIEC: O to właśnie chodzi! Głupim narodem łatwo się rządzi. Będą mnie słuchać i
wykonywać wszystkie polecenia! Zobaczcie, jak wspaniałą zbudowali mi armię z samych ortografów!
KRÓL: Głupcze! Sam nie wiesz, co mówisz! Rozkazuję ci uwolnić literki.
ZGRZYT ZŁOŚLIWIEC: Za 48 godzin znikną na zawsze. Na zawsze! ( śmiech)

SCENA 3

KROPKA: Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że to sprawka Zgrzyta Złośliwca?
PYTAJNIK: Nie, nie mam już żadnych wątpliwości.
KRÓL: Mamy tylko 48 godzin. Musimy odnaleźć i uwolnić literki.
CUDZYSŁÓW: Nie damy rady, królu. W zamku zostały tylko znaki przestankowe. Jest nas za mało, aby
stawić opór potężnej armii Zgrzyta Złośliwca.
KRÓL: Wezwiemy na pomoc przyjaciół. Dzwonię do królowej Matematyki.
KRÓLOWA MATEMATYKA: Witaj królu Alfabecie! W czym mogę ci pomóc?
KRÓL: Nieszczęście się stało. Zgrzyt Złośliwiec porwał moje literki, zniszczył Literkowo…
KROPKA: Chce, aby wszystkie książki zniknęły.
PRZECINEK: Chce, aby dzieci nie umiały ani czytać, ani pisać.
KRÓLOWA MATEMATYKA: Niedoczekanie! Oczywiście, że wam pomogę. Moje wojsko liczbowe z
odsieczą wyruszy! Tylko musicie ustalić, gdzie uwięzione są literki. Wezwijcie na pomoc moją siostrę
Przyrodę.
KRÓL: Dzięki królowo. Jesteś prawdziwą przyjaciółką.
KRÓLOWA MATEMATYKA: Wszak przyjaciół poznaje się w biedzie!

SCENA 4
KRÓLOWA PRZYRODA: Hej, hej… Zostałam wezwana, więc jestem
KRÓL: Och, Przyrodo, królowo kochana. Kłopot mamy od samego rana.
CUDZYSŁÓW : Literek naszych szukamy
ŚREDNIK: Miejsca, gdzie są nie znamy.
KRÓLOWA PRZYRODA: Znajdziemy je kochani.
KRÓL: Byle szybko. Zamek Zgrzyta dobrze strzeżony.
KRÓLOWA PRZYRODA: Pod ziemię wyślę krety na zwiady. A te zwierzęta, co skrzydła mają niechaj nad
zamkiem fruwają. Szybko tajemnicę odsłonimy i literki uwolnimy!
KROPKA: Żeby tak się stało, bo czasu już mamy bardzo mało.
KRÓL: Och, przyjaciółko miła, żeś z pomocą tak szybko przybyła wdzięczny jestem i dziękuję
KRÓLOWA PRZYRODA: Przyjacielska przysługa nagrody nie potrzebuje. Będziemy w kontakcie królu
Alfabecie. Pa.

Królowa odchodzi.

SCENA 5

KRÓL: Lunetę, dajcie mi lunetę. Podłączcie radary…. Będziemy śledzić , co dzieje się na polu bitwy!

WYJKRZYKNIK: Armia liczb pod murami stoi!
ŚREDNIK: A Zgrzyciak się śmieje , wcale się nie boi.
KRÓL: O, lecą na zwiady różne owady
PYTAJNIK: Czy zdołają się przebić?
KRÓL: Nie dają rady. Ortografy do nich strzelają. Mucha padła, osa padła, Komary padają.
DWUKROPEK: Nie mają szczęścia, nie mają!
MYŚLNIK: Te ortograficzne paskudy trzeba czymś zająć odwrócić uwagę

SCENA 6
KRÓLOWA MUZYKA: Hej, hej? Jest tu kto? Hej , hej, to ja królowa Muzyka…
KRÓL: ( nie zwraca uwagi na gościa, pochłonięty obserwacją) A tamta osa ledwie bzyka. Padła. To już
koniec!
KROPKA Zgrzyta Złośliwca nie pokonamy. Za dobrze jest przygotowany.
KRÓLOWA MUZYKA: Królu Alfabecie, wieści niosą po świecie, że potrzebujesz mojej pomocy.
KRÓL: Królowa Muzyka! Co za zaszczyt.
KRÓLOWA MUZYKA: Na sąsiednie wzgórza już wysłałam me wierne dwie służki. Moc mają większą od
niejednej wróżki. Gdy Serenada zaśpiewa, lodowe góry topnieją i nawet najtwardsze serca kruszeją.
Gdy Kołysanka swoje usta otworzy, wkrótce sen głęboki wszystkich wkoło zmorzy. Wówczas literki
odnajdziecie i uwolnicie. Tylko spieszyć się musicie, bo czar bardzo krótko działa.
PYTAJNIK : Królu, literki same nie uciekną są za słabe. Ktoś je musi wyprowadzić i na grzbiety jaskółek
posadzić.
KRÓLOWA MUZYKA: Wezwij króla Krasnoludków. On pomoże wam z ochotą. Daj mu tylko znak, a
przybędzie z krasnoludkową piechotą.
KRÓL: O tak. Krasnoludki !Na nie zawsze można liczyć! Telefon!

Wykrzyknik podaje telefon królowi

SCENA 7
Wchodzi król Krasnoludków

KRÓL KRASNOLUDKÓW : Jestem na twe wezwanie, panie. Krasnoludki już wyruszyły. Poruszają się
szybko, bo krety tunele zrobiły. Wkrótce do zamku dojdziemy Literki znajdziemy i uwolnimy. Na
grzbiety jaskółek bezpiecznie wsadzimy.
KRÓL: Przyjacielu, wkrótce się odwdzięczymy, tylko moje literki uwolnimy.
KRÓL KRASNOLUDKÓW: Byłeś mi zawsze przyjacielem, masz we mnie przyjaciela.

SCENA 8

PYTAJNIK: Co tam widzisz Wykrzykniku?
WYKRZYKNIK : Liczby atakują, osy żądłami Ortografy kłują i…
PYTAJNIK i co?
WYKRZYKNIK: i padają. Pokonać obrony Tego zamku nie dają.
CUDZYSŁÓW: Patrzcie! Tam na wzgórzu. To Serenada na harfie grać zaczyna…
PRZECINEK: Ortograficzne paskudy zwalniają. O, rety serenady słuchają.
KRÓL: Na kamieniach siadają i słuchają…
DWUKROPEK: Ciiii. Słyszycie? To Kołysanka śpiewa. Do rytmu jej szumią drzewa.
MYŚLNIK; A jeden Ortograf już ziewa…
ŚREDNIK: I drugi i trzeci…
WYKRZYKNIK: Kładą się jeden na drugim i śpią jak dzieci!

W ekranie telewizyjnym pojawia się królowa Przyroda

KRÓLOWA PRZYRODA: Tutaj Przyroda do króla. Są zamknięte w lochu. Drzwi trzeba wysadzić.
Krasnale potrzebują prochu.
MYSLNIK: Są krasnoludki. Już drzwi wysadzają
Słychać odgłos wybuchu.
KROPKA: Wchodzą do środka…
WYKRZYKNIK: Literki wyprowadzają.
CUDZYSŁÓW: Są bardzo słabe. Ledwie się ruszają…
DWUKROPEK: Krasnale je niosą…
KRÓLOWA PRZYRODA: Na grzbiety mych jaskółek wsadzają. Jaskółki odlatują. A moje krety zmyłkę dla
Zgrzyta szykują.

KROPKA: Uwaga! Budzi się Zgrzyt! Budzą się Ortografy.
PYTAJNIK: Do ataku liczby ruszają ! Wchodzą na mury zamku!
KRÓL A Zgrzyt i Ortografy
MYŚLNIK: Po prostu uciekają
WYKRZYKNIK: W kretowiska się chowają… Hura! Zwycięstwo!
KRÓL: Tak się cieszę! Nagrodzę odwagę i męstwo!
ŚREDNIK: Królu, jaskółki przyleciały. Literki z ich grzbietów siadają.
DWUKROPEK: Biegnijmy je powitać . Niechaj nie czekają.

Wszyscy zbiegają ze sceny.

SCENA 9
KROPKA: Literki uwolniono. Teraz odbudowują swoje Literkowo.
PRZECINEK: Droga Koleżanko i drogi Kolego! Drugi raz nie wolno dopuścić do tego.
WYKRZYKNIK: Nie popełnia ten błędów, kto dużo czyta. On też nie zasila armii Złośliwca Zgrzyta.
KROPKA: Ludzie myśleć przestają, gdy książek nie czytają.
WSZYSCY: Pamiętajcie o tym!
KROPKA: To już koniec i kropka. Skończyła się literkowa szopka!

sobota, 4 listopada 2017

RADY CZARODZIEJKI ŚWIETLÓWKI

D. Dankowska

RADY CZARODZIEJKI ŚWIETLÓWKI

Występują: Królewna Zuzia, czarodziejka Świetlówka, damy dworu, dworzanie,

Królewna Zuzia siedzi przy oknie. Jest bardzo smutna. Dworzanie rozmawiają ze sobą.

DAMA1 : Królewna usiadła przy oknie.
DAMA 2: Patrzy w niebo i patrzy w ziemię
DWORZANIN1: Chyba ma jakieś zmartwienie.
DWORZANIN 2: Coś cię boli królewno? Jesteś chora?
DAMA 3: Może trzeba wezwać doktora?
KRÓLEWNA: Mnie nie potrzeba doktora, ale Ziemi, ona jest chora.
                   Kiedy przez okno wyjrzycie, to sami zobaczycie?
Wszyscy wyglądają przez okno.
DAMA1:   Nad miastem ciemne chmury. Świat jest szary, brzydki i bury.
DAMA 2:   Słońce nie wygląda, ptaki nie śpiewają.
DWORZANIN 1:  A w pobliskim lasku drzewa umierają.
KRÓLEWNA: I co jeszcze?  Oj,  coś nietęgie macie miny…
DWORZANIN 2:  Widzę elektrownię i dymiące kominy.
DAMA 4: To te dymy  świat nam przesłaniają ( pokasłuje), świeżym powietrzem oddychać nie dają.
DWORZANIN 1: Trzeba, Królewno,  rozkazać, aby kominy dymić przestały.
KRÓLEWNA:  Czy to znaczy,  by elektrownie prądu nie wytwarzały?
DAMY DWORU: O, nie! Prawie wszystko jest na prąd.
DAMA 1: Energii potrzebujemy. Nią mieszkania ogrzewamy.
DAMA 2:  Różne urządzenia uruchamiamy.
DAMA 3: Lokówka do włosów i suszarka
DAMA 4: Lodówka, pralka i zmywarka
DAMA 5: Żelazko, komputer i ładowarka
DWORZANIN 1: Lampy, fontanny i kosiarka
DWORZANIN 2; Prąd ma siłę tajemną, jeśli go zabraknie wszędzie będzie ciemno!
WSZYSCY: Prądu bardzo potrzebujemy, jak pomóc Ziemi, to nie wiemy
ŚWIETLÓWKA: Ale ja wiem! Jeśli mi pomożecie, rozwiążę wasze problemy.
WSZYSCY: Pomożemy, czarodziejko, pomożemy.
ŚWIETLÓWKA: Elektrownie węglowe zlikwidujemy. Wiatr chmury rozwieje i znowu świat się zaśmieje.
KRÓLEWNA: Ale my energii elektrycznej potrzebujemy. Bez niej żyć już nie umiemy!
WSZYSCY: O, NIE! Nie umiemy!
ŚWIETÓWKA: A kto mówi, że prądu mieć nie będziecie? Wiatraki wybudujecie, siłę wiatru wykorzystacie i taniego prądu - tyle macie.
WSZYSCY: To pomysł nie byle jaki. Wybudujemy wiatraki!
ŚWIETLÓWKA: Przez waszą krainę przepływa rzeka. Na jej brzegu elektrownię wodną wybudujecie.
Woda turbiną zakręci, zawiruje, a tani prąd do mieszkań powędruje!
KRÓLEWNA: Czarodziejko Świetlówko, masz głowę nie od parady! Genialne są twoje rady.
WSZYSCY: Są genialne twoje rady.
KRÓLEWNA: Mnie też wpadł pomysł taki. Niechaj tu przyjdą dziewczyny, chłopaki!
                   Chcę, byście oszczędzali, wielu lamp nie używali.
DWORZANIN 1: Tylko te pomieszczenia oświetlacie, w których akurat przebywacie.
DWORZANIN 2: Wyłączaj światło , gdy jest zbędne. Wymień żarówki na enegrooszczędne.
KRÓLEWNA: A my te żarówki, na cześć naszej czarodziejki, nazwiemy świetlówki.
DAMA 1: Prąd oszczędzajmy, naszej planecie szansę dajmy.
DAMA 2: Pralki, lodówki na enegrooszczędne wymienimy i naszą krainę w ekologiczną zmienimy.
DAMA 3: Znowu niebo będzie błękitne.
DAMA 4: I ptaki zaśpiewają, bo wszyscy mieszkańcy prąd oszczędzają.
KRÓLEWNA: Trzeba nam kształcić dobre nawyki.
WSZYSCY: Wyłączcie nieużywane odbiorniki!
ŚWIETLÓWKA : Bo ci, co prąd oszczędzają, o przyrodę przez to dbają. Nie zapominajcie o tym!

wtorek, 18 lipca 2017

DZIEWCZYNKA Z ZAPAŁKAMI

Dorota Dankowska

Dziewczynka z zapałkami

Na motywach baśni H. Ch.Andersena

Występują:
·       DZIEWCZYNKA Z ZAPAŁKAMI
·       KOBIETA1
·       KOBIETA 2
·       MĘŻCZYZNA 1
·       MĘŻCZYZNA 2
·       CHŁOPAK
·       PIECYK
·       KELNER 1
·       KELNER 2
·       CHOINKA
·       BABCIA

Dekoracja: Krajobraz miasta – kamienice, jezdnia, brama

SCENA I

Po ulicy przechodzą przechodnie. Pozdrawiają się skinieniem ręki. Niektórzy zatrzymują się, rozglądają.

DZIEWCZYNKA
Zapałki sprzedaję. Komu zapałki? Komu?

Podchodzi do przechodniów, wyciąga rączkę, zachęca do kupna, ale nikt nie chce od niej zapałek.

KOBIETA 1
Witam, witam! Długo pani nie widziałam. Co tam u pani się działo?

KOBIETA 2
To prawda. Jak ten czas pędzi. I proszę znowu mamy sylwester i kolejny roczek nam stuknie.

KOBIETA 1
Święta prawda kochaniutka, święta prawda. Dzisiaj wieczorem będę miała gości. W gronie rodziny i przyjaciół powitamy Nowy Rok. Wyskoczyłam tak na chwilkę, by dokupić, to , czy owo.

KOBIETA 2
To tak jak ja!

DZIEWCZYNKA
Może zechcą panie kupić chociaż jedną zapałkę?

KOBIETA 2
Nie dziecko, nie potrzebuję zapałek.

KOBIETA 1
Pewnie nasiąkły wilgocią i nie będą się palić.

DZIEWCZYNKA
To dobre zapałki. Będą się palić.

KOBIETA 1
Nie, dziecko, nie chcę, odejdź.  Wie pani, moja droga przygotowałam na święta gęś według pani przepisu. Wyszła rewelacyjnie. Wszystkim smakowała.

KOBIETA 2
Co też pani powie....  Biedna ta mała. Taki ziąb, a ona po ulicach się włóczy. Pewnie sierota.

KOBIETA 1
No cóż, na pewno ma pani rację. Jak ona jest ubrana? To nie jest strój na taką pogodę.

MĘŻCZYZNA 1
Całuję rączki drogim paniom.