wtorek, 4 kwietnia 2017

Rada Czarodzieja Śmiecha

Dorota Dankowska

 Rada Czarodzieja Śmiecha

 Występują:
·       Marek
·       Kotek
·       Piesek
·       Wrona
·       Czarodziej Śmiech
·       Duchy –Śmiechy 1, 2, 3
·       Chatka –śmieszka
·       Drzewa



SCENA 1

Na scenę wchodzi Marek. Jest smutny. Głowę ma spuszczoną. Głośno wzdycha. Wreszcie siada na przydrożnym kamieniu. Chowa głowę w dłonie. Przybiegają do niego Kotek i Piesek.

KOTEK
Mareczku, Mareczku, podrap mnie za uszkiem. ( Kotek łasi się koło chłopca, ale ten nie zwraca na niego uwagi)

PIESEK
Odejdź! Nie widzisz, że Marek nad czyś rozmyśla?

KOTEK
Rozmyśla? Nad czy można tak długo myśleć? Czy ty wiesz, ile on czasu tu siedzi?

PIESEK
No, ile?

KOTEK
Długo! Godzinę, pięć godzin. Nieważne. Długo! Nie spotkałem nikogo, kto siedziałby tak długo w bezruchu!

(Marek podnosi głowę i głośno wzdycha.)

KOTEK
Widzisz? Coś mu dolega?

PIESEK
Od razu coś musi dolegać! Co to, już wzdychać sobie nie można?

KOTEK
Moja kocia intuicja mi podpowiada, że dzieje się coś złego. A ja zwykle się nie mylę.

PIESEK
Zwykle? Może tym razem się mylisz.

( Marek zaczyna głośno szlochać. Kotek znacząco spogląda na Pieska. Ironicznie się uśmiecha i kiwa głową.)

PIESEK
Chyba masz rację. Zaraz się przekonamy. ( Podbiega do Marka.) Mareczku pobawimy się?

MAREK
Odejdź! Nie teraz.

KOTEK
Co ci jest?

MAREK
Smutno mi! Tak bardzo mi smutno! (Zaczyna płakać.)

PIESEK
Tego już za wiele. Musimy go jakoś rozweselić. Na pewno zdarzyło się coś strasznego. Marek nigdy nie płacze.

KOTEK
A nie mówiłem? Moja intuicja nigdy się nie myli.

PIESEK
Nie czas teraz na morały.

(Nadlatuje wrona. Głośno kracze. Krąży wokół Marka, Kotka i Pieska.)

WRONA
Krrra, kra, kra..... Klasyczny przypadek.
PIESEK
Klasyczny przypadek? Jaki przypadek?

KOTEK
No właśnie? Jaki przypadek?

WRONA
Mareczek odbył spotkanie. Kra, kra, kra....

KOTEK
O jakim ty spotkaniu mówisz?

PIESEK
Z kim się spotkał?

WRONA
Ze Smutkiem.

KOTEK I PIESEK
Ze Smutkiem?

WRONA
Widziałam go. Przechodził niedawno. To takie licho, co z otchłani wyszło. Wszystko, co spotyka na swojej drodze traci barwę. Staje się ponure, szare lub czarne. A człowiek robi się smutniejszy, smutniejszy. Nie je, nie śpi, marnieje w oczach.

KOTEK
Smutek zaczarował naszego Mareczka?

PIESEK
Nie je, nie śpi..... Zaraz się przekonamy. (Podbiega do Marka)
Mareczku! A może coś przekąsimy? Czekoladkę?

MAREK
Zostaw mnie. Nie mam ochoty!

KOTEK
Mareczku, to twoja ulubiona, z orzechami.....

(Marek przecząco kręci głową i kryje twarz w dłoniach.)

KOTEK
Jest gorzej niż myślałem.

PIESEK
Nie możemy pozwolić, aby nasz przyjaciel zamartwił się na śmierć. Musimy go rozweselić.

KOTEK
Tylko jak?

PIESEK
Wiem! Ma łaskotki! Połaskocz go swoim ogonem. Zaraz się roześmieje.

(Kotek podchodzi do Marka i łaskocze go, ale chłopiec nie reaguje)

PIESEK
To już nie mam pomysłu....

KOTEK
Znasz przecież tyle sztuczek. Pamiętasz. Mareczek zawsze się z nich śmieje.

PIESEK
Spróbuję. Ale ty mi pomożesz.

(Wygłupiają się. Tańczą, turlają się, robią śmieszne miny. Chłopiec nie reaguje. Wzdycha głośno i znowu popłakuje. Za to śmieje się wrona. Pokrakuje radośnie, bije brawa.)

KOTEK
Aż serce się kraje, kiedy przyjaciel jest taki smutny.

PIESEK
To prawda. Musimy coś zrobić.

KOTEK
Ale co?

WRONA
Widać długo ze smutkiem rozmawiał. Mocny czar smutkowy go opanował. Oj, chyba na nic wasze starania. Nikt go nie rozweseli. Będzie się martwił, martwił aż....

PIESEK
Przestań krakać Wrono! Nie pozwolimy na to!
KOTEK
Nie pozwolimy! Mareczek jest naszym przyjacielem.

WRONA
To chyba musicie się udać po pomoc do Czarodzieja Śmiecha.

KOTEK I PIESEK
Do kogo?

WRONA
Wyraźnie chyba mówię. Do Czarodzieja Śmiecha.

KOTEK
Nigdy nie słyszałem o takim czarodzieju.

PIESEK
O wielu rzeczach nie słyszałeś. Wrono, a gdzie go szukać?

WRONA
Nie wiem. Wiem tylko, że mieszka w chatce na kurzej stopce, która śmieszy.

KOTEK
To jak mamy go odnaleźć, skoro nic nie wiemy?

PIESEK
Kiedy ruszymy w drogę to na pewno się dowiemy.

KOTEK
No to idziemy. Wrono, czy możesz tu posiedzieć z Mareczkiem do naszego powrotu?

WRONA
Żartujesz chyba? A kiedy wrócicie? Nic z tego! Mogę tu przylatywać, co jakiś czas, ale siedzieć nie będę!

PIESEK
Dobre i to! Chodź Kotku. Nie trać my czasu!

(Kotek i piesek schodzą ze sceny. Marek przesuwa się na jej brzeg i siedzi w bezruchu. Następuje zmiana dekoracji.)

SCENA 2

Na scenę wchodzi Czarodziej Śmiech. Wszystko dookoła się trzęsie ze śmiechu. Słychać głośne śmiechy. Czarodziej zaczyna śpiewać piosenkę:

Zbuduje chatkę na kurzej stopce.
Nie będę w tej chatce mieszkał sam.
Będą się wszyscy dziwowali,
Skąd ja taką chatkę mam.
Będą się wszyscy szczerze śmiali
Bo wszystkim beczkę śmiechu dam.

Będzie to chatka śmieszka,
Bo śmiech w niej zamieszka.
Bo kto się zdrowo śmieje,
Ten z dnia na dzień młodnieje.

( Na scenie pojawia się chatka na kurzej stopce, a z nią Duchy Śmiech, które biegają po scenie śmieją się i rozśmieszają widownię.)

CZARODZIEJ
No i gotowe. Podoba się wam moja chatka śmieszka?

DUCHY
Jeszcze jak! ( Śmieją się.)

CZARODZIEJ
Wystarczy! Śmiech to zdrowie, ale co za dużo, to niezdrowo.

DUCH ŚMIECH 1
A ta stopka! Nie mogę! Cha, cha, cha......

DUCH ŚMIECH 2
Czarodziej kładzie się do snu a chatka tańcuje, uuuu,cha, cha, cha....

DUCH ŚMIECH 3
Albo chce wejść do domu, a chatka w nogi..... cha, cha, cha.....

CZARODZIEJ
Cha, cha, ale śmieszne. Śmiejecie się od ucha do ucha, a chatka tylko mnie słucha. Chatko do mnie!

( Chatka przesuwa się podskakując i zatrzymuje się przed  Czarodziejem. Ten szepce jej coś do okna.)
CZARODZIEJ
No, Duchy – Śmiechy, a może chcecie zajrzeć do środka mojej chatki - śmieszki?

DUCHY
A musimy?

CZARODZIEJ
A czemu nie? Co tak posmutnieliście? Potrzeba wam napoju śmiechu, czy co?
Który pierwszy?

DUCHY 1 i 2 (wskazują na 3)
Ty!

DUCH 3
Znowu ja! Zawsze ja! (Wchodzi.) Ale cudne! Fantastyczne! Rewelacja!

Do chatki podbiegają pozostałe Duchy. Ale chatka ucieka. Czarodziej się śmieje.

CZARODZIEJ
I co? Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni!

Z chatki wychodzi Duch 3 i wszyscy śpiewają piosenkę:

Uśmiechaj się rano, uśmiechaj wieczorem, uśmiechaj przez cały dzień.
Do wróbli na dachu, dożycia, do słońca i do nas uśmiechnij się.
Uśmiech najkrótszą, najprostszą jest drogą do szczęści, do ludzkich serc.
Świat się piękniejszy otworzy przed tobą, gdy tylko uśmiechniesz się.

Czarodziej i Duchy – Śmiechy wchodzą do chatki.

SCENA 3

Na polanę Czarodzieja Śmiecha przybywają Kotek i Piesek.

KOTEK
To chyba tu!

PIESEK
Jesteś pewny?

KOTEK
Czy ja wiem? Kocia intuicja mi podpowiada, że to musi być tu. Czuję radość!
PIESEK
Jest! Jest! Widzisz? Jest chatka na kurzej stopce! Tu mieszka Czarodziej Śmiech!

KOTEK
Rzeczywiście! Chatka na kurzej stopce! No idź. Zapukaj do drzwi.

PIESEK
Dlaczego ja? A nie możesz ty?

KOTEK
Jesteś odważniejszy. Masz mocniejszy stuk ogonem.

Piesek podchodzi do chatki, a ona mu ucieka. Piesek zaczyna ją gonić. Za chatką biegnie również kotek. Śmieją się drzewa. Z chatki wylatują Duchy Śmiechy i głośno śmieją się.

PIESEK
To wcale nie jest śmieszne!

KOTEK
To jest nawet niegrzeczne!

PIESEK
My tu przychodzimy w poważnej sprawie, ba nawet bardzo smutnej...

KOTEK
I tak nas się wita

DUCHY – ŚMIECHY
Śmiej się kolego, nie pytaj, dlaczego! Kto się śmieje od tego szczęście promienieje!

PIESEK
Kiedy nam wcale nie do śmiechu.

KOTEK
I nie do szczęścia.

PIESEK
Przyjaciela od smutku musimy ratować

KOTEK
W Czarodzieju Śmiechu jedyna nadzieja!

Duchy rechoczą ze śmiechu. Z chatki wychodzi Czarodziej.

CZARODZIEJ
Czy ktoś mówił tu o smutku?

KOTEK
O tak! Smutek wyszedł z otchłani. Rzucił urok na naszego przyjaciela.

PIESEK
Teraz siedzi pogrążony w rozpaczy, nie wiadomo, z jakiego powodu.

KOTEK
Płacze tylko, wzdycha, ze smutku usycha.

PIESEK
Nie rozmawia, nie je, w oczach nam marnieje.

KOTEK I PIESEK
W tobie nadzieja czarodzieju!

CZARODZIEJ
A zatem to poważna sprawa! Smutek znowu świat nawiedził, – że też mnie tutaj nie odwiedził. Ale nie traćmy czasu! Gdzie jest wasz przyjaciel?

KOTEK
Siedzi na skraju lasu

PIESEK
Wrona go pilnuje.

CZARODZIEJ
No, to w drogę

(Piosenka. Czarodziej wędruje, za nim Duchy, Kotek Piesek i chatka śmieszka)

SCENA 4

CZARODZIEJ
No i mamy smutasa!

DUCH ŚMIECH 1
Mały, nos do góry!

DUCH ŚMIECH 2
Zobaczysz słońce i chmury!

DUCH ŚMIECH 3
Zobaczysz kawałek błękitnego nieba!

DUCHY
Smucić się nie trzeba!

CZARODZIEJ
Czarne myśli odgonimy i radość życia przywrócimy!

Czaruje, a Marek powoli podnosi się, podnosi głowę, rozgląda się, przeciera oczy.

MAREK
Gdzie ja jestem? Kotek? Piesek?
Co się stało?

KOTEK
Powrócił nasz dawny Marek!

PIESEK
Mareczek powrócił

CZARODZIEJ
Od tej pory nigdy nie będziesz się już smucił!

(Optymistyczna, radosna piosenka. Wszyscy schodzą ze sceny. Zostaje na niej tylko Czarodziej Śmiech.)

CZARODZIEJ ŚMIECH

Uśmiech najkrótszą, najprostszą jest drogą, do szczęścia, do ludzkich serc. Świat się piękniejszy otworzy przed tobą, gdy tylko uśmiechniesz się. Głowy do góry dzieciaki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz