sobota, 10 stycznia 2015

O BIEDNYM WILKU I PRZEBIEGŁYM ZIELONYM KAPTURKU

Dorota Dankowska
Występują Zielony Kapturek ,Wilk, drzewa: 1,2,3,4,5,6,7,8, zwierzęta: zajšczek1, zajšczek2, wiewiórka, ptak1,ptak2, wróbel, wróbel1, wróbel2, wróbel,3, sroka. 
(Muzyka. Las utworzony z drzew � dzieci. Drzewa szumią i kołyszą gałęziami i chórem recytują )
DRZEWA: Oto Bajkowa Kraina, a w Bajkowej Krainie nowa bajka się zaczyna
DRZEWO 1: Idzie dziewczynka
DRZEWO 2: Idzie dziewczynka w zielonym kapturku
DRZEWO 3 : Niesie koszyczek
DRZEWO 4 : Co ma w tym koszyczku?
(Na scenie pojawia się Zielony Kapturek, wymachuje koszyczkiem i śpiewa piosenkę.)
Nie Mruczek nie Burek
Nie jeż, nie ptak
Zielony Kapturek
To ja zwę się tak
(Zatrzymuje się)
ZIELONY KAPTUREK: O już niedaleko chatka babuni. Co też słychać u niej, Wie?ć o jej chorobie bardzo nas zasmuciła. Zaniosę jej lekarstwa, żeby zdrowa była.
( Zielony Kapturek odchodzi. Na scenie pojawia się zajączek.)
ZAJĄCZEK 1: Babcia Zielonego Kapturka bardzo zachorowała.
DRZEWA: Zachorowała, zachorowała, zachorowała.
ZAJĄCZEK 2: Kiedy byłem pod chatką na wnuczkę czekała.
DRZEWA: Czekała, czekała
( Przylatuje wróbel i głośno ćwierka. Lata zdenerwowany po scenie między drzewami)
WRÓBEL: Ratuj się kto może! Słyszycie, to wilk śpiewa basem! Biegnie tutaj polem � lasem!
ZAJĄCE: Uciekajmy! Wilkowi złapać się nie dajmy!
( Zające chowają się za drzewami. Na scenę wbiega wilk.)
WILK: Głodny jestem niesłychanie. Nic nie jadłem na śniadanie! Gdy w brzuchu burczy, dostaję kurczy i jem wszystko, że aż furczy, taki ze mnie wilk.!
( Wilk schodzi ze sceny. Zające wychodzą z ukrycia. Przylatują dwa inne ptaki i pojawia się wiewiórka).
ZAJĄC 1: Poszło sobie wilczysko!
ZAJĄC 2: Byle daleko od nas!
WRÓBEL: Byle daleko w las!
DRZEWO 1: Idzie Zielony Kapturek przez las.
WIEWIÓRKA: Spieszy się do chorej babci.
PTAK1 : Ale co to? Tymczasem, wilk biegnie na przełaj lasem!
PTAK 2: Ukrył się za krzakiem i....
WRÓBEL: I czeka na Zielonego Kapturka!
DRZEWA: Co to będzie, co to będzie, gdy Kapturek tam przybędzie!
WIEWIÓRKA: Trzeba ją ostrzec, niech idzie inną drogą. Biegnę!!!
(Przylatuje sroka)
ZAJĄCE: Nadlatuje sroka. Co widzisz sroko z wysoka?
SROKA : Wilk rozmawia z Zielonym Kapturkiem, a teraz biegnie gdzie? lasem
ZAJĄC 2: A nie spieszy się czasem?
SROKA: Oj tak, tak bardzo się spieszy!
DRZEWO 5: Co to będzie?
DRZEWO 6 : Co to będzie?
DRZEWO 7: Gdy wilczysko do babci przybędzie?
( Na scenę wpada zdyszana wiewiórka)
WIEWIÓRKA: Za późno! Za późno! Za późno!
WSZYSCY: Co się stało!
WIEWIÓRKA: Wilczysko wpadło do domku babuni , wolę nie my?leć co dzieje się u niej!
(Nadlatują ptaki i głośno ćwierkają!)
WRÓBEL: Nie martwcie się! Babci się nic nie stało?
WSZYSCY: Nieeee?????
WRÓBEL 2: Była bardzo chora, więc gajowy zawiózł jš do doktora.
WRÓBEL: A wilk włożył czepek babuni i położył się do łóżka.
ZAJĄCE: Pewnie myśli, że jest babunia staruszka ( wszyscy się śmieją)
WRÓBEL 3: Ale Kapturek zbliża się do domku babuni!
DRZEWO 8 : Trzeba ją zatrzymać!
DRZEWO 2: Lećcie , pędźcie, niechaj nie wchodzi do chatki!
DRZEWO5 : NIECHAJ UCIEKA!
DRZEWA: Niech ucieka w las dziewczyna, niechaj z wilkiem nie zaczyna
( Zwierzęta uciekają ze sceny. Między drzewami pojawia się śpiewający Zielony Kapturek)
ZIELONY KAPTUREK: O już chatka babuni. (Puka)
WILK: Kto tam?
KAPTUREK: To ja, Zielony Kapturek,
borem lasem przybiegłam tu sama,
z lekarstwami przysyła mnie mama.
WILK: Wejdź kochanie.
KAPTUREK: Babciu , już pędzę , już lecę...
WILK: Chodź Kapturku przywitaj się ze mną
KAPTUREK: Babciu taki dziwny masz głos...
Dlaczego mówisz przez nos?
WILK: Jesteś głupia ugryzła mnie osa. A zresztą nie wtrącaj się do mojego nosa!
KAPTUREK: Babciu , a dlaczego masz takie duże uszy?
WILK: Żeby cię lepiej słyszeć dziecino..
KAPTUREK: Babciu, dlaczego masz takie duże oczy?
WILK: Żeby cię lepiej widzieć, Zielony Kapturku!
KAPTUREK: Ale, babciu, dlaczego masz takie duże uszy?
WILK: Żeby cię lepiej słyszeć wnusiu kochana...
KAPTUREK: Ależ, babciu, dlaczego masz takie wielkie oczy?
WILK: Już ci mówiłem, tfu, mówiłam Zielony Kapturku.
KAPTUREK: Babciu, ale dlaczego masz takie wielkie uszy?
WILK: Pytaj o zęby Zielony Kapturku!
KAPTUREK: Babciu, ale dlaczego masz takie duże oczy?
WILK: Zielony Kapturku, pytaj o moje zęby...
KAPTUREK: Babciu, a dlaczego masz takie duże uszy?
WILK: Pytaj o moje zęby, pytaj o moje zęby, o zęby masz pytać, rozumiesz?
KAPTUREK: Dobrze... Babciu, dlaczego masz taaaakie duuuuże ....uszy?
WILK: (Zatyka sobie uszy, wyskakuje z łóżka i ucieka wyjąc żałośnie do lasu. Za nim biegnie Zielony Kapturek i zadaje ciągle te same pytania...)
Auuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
KAPTUREK: Babciuuuu, dlaczego masz takie duże oczy....??????
Babciu, dlaczego masz takie duuuże uszy???????
Babciuuuuuu...........
DRZEWA: Wilk w las dał nurka , a Zielony Kapturek uniknął losu Czerwonego Kapturka
Autor: Dorota Dankowska

1 komentarz:

  1. Super scenariusz. Prosze o @ poola-22@tlen.pl
    czy mozna skorzystać z Pani gotowego scenariusza.

    OdpowiedzUsuń